Archiwum dla czerwiec, 2008

Autonomia, czyli Niezależni

czerwiec 29, 2008

Zespół Autonomia w 2002 roku wydał płytę „Niezależni”. Autonomia to skład złożony z muzyków Koligacji Gie Ka, o których już pisałem na salonie24 oraz Eskapady. Na płycie można usłyszeć również żeński rap w wykonaniu Ani Sool.

Muzycznie „Niezależni” czasami przypomina pierwszą płytę Koligacji Gie Ka „Urwane chwile”, szczególnie podkłady z muzyki klasycznej. Jednak legal „Autonomii” nie dorównuje nielegalowi „Urwane chwile”. „Niezależni” również całkowicie różnią się od następnej płyty Koligacji Gie Ka „Kuriozum”. Można powiedzieć, że to była płyta eksperymentalna w okresie przejściowym Koligacji pomiędzy pierwszą, a drugą płytą. Nie mniej jednak warto przesłuchać tego krążka, bo parę tracków jest co najmniej dobrych. I jak to przyszło na KGK słyszymy ambitną muzykę i ambitny przekaz, jak nawet z samej nazwy zespołu i płyty możemy to wywnioskować.

W „Prologu” słyszymy: „Ta płyta da ci do myślenia” i rzeczywiście daje. Oczywiście na płycie również usłyszy zaangażowane teksty. W utworze „Nie pytaj” usłyszeć możemy tekst w rodzaju mini manifestu związanego z nazwą zespołu i albumu:
„Sam dla siebie jestem sterem
puszczam słowa szczere w teren
mam wiarę w to, że wiele
może człowiek jeśli chcę
realizować swoje cele(…)
autonomia
jak rycerze przy okrągłym stole,
a na domiar każdy mówi prawdę,
która w oczy kole”

Ania Sool natomiast w utworze „Troszkę się boję” daję nam do wysłuchania bardzo inteligentnej satyry z policjantów drogówki.

Bardzo spodobał mi się utwór „Niezależni”. Pod względem muzycznym wypada nieźle dzięki fajnemu bitowi, ale również tekstowo jest niezły:
„Niezależna frakcja autonomicznych fanów rapu
słowa płyną z naszych ust niczym banknoty z bankomatu
czysta fala poematów nie tylko dla takich jak tu
czujnych duchem chłopaków nowe chwile życia łapmy
niezależnie pnący się w górę w sensie umysłowym
wszystkie niedostatki nadrabiającym
dobrym słowem(…)
niczym państwo niepodległe swe łańcuche zrywający,
i nikt niechcący swej wolności nie utraci(…)
to jest manifest wolnych ludzi, nie próbuj studzić ich zapału(…)
przestań być głuchy ja przestałem być niemy
przez całe życie widzę przemysł dyktujący ceny
biznes my go nie chcemy
chociaż on sam przychodzi do nas
sami o sobie decydujemy
bez nas nic o nas
ponad ignorancją autonomia”

Moim zdaniem płyty Koligacji Gie Ka samej bez Eskapady biją na głowę Autonomię, mimo to warto przesłuchać tej płyty, choćby ze względu na to, że mało na rynku jest autonomicznego hip-hopu. 2 kawałki Autonomii można ściągnąć stąd.

Horror w łódzkim hipermarkecie Tesco

czerwiec 29, 2008

Anna M. była poniżaną przez swoich szefów pracownicą Tesco. Niestety nie wytrzymała tej presji. Załamana psychicznie nieludzkim wyzyskiem kobieta wolała umrzeć niż pracować w hipermarkecie. Schowała się za półkami z towarem i podcięła sobie żyły. Na szczęście została w porę odratowana.

Co się dzieję, że w takich sklepach jak Biedronka czy Tesco dochodzi do takich wypadków? To oczywiste, przecież mamy kapitalizm, a tu przede wszystkim liczy się zysk.

Anna M. to drobna, samotna kobieta z potężnym bagażem doświadczeń. Od czasu, gdy jej rodzice umarli, została sama. Gdy dwa lata temu przyjęto ją do pracy w hipermarkecie Tesco w domu handlowym Galeria Łódzka, myślała, że szczęście jej się uśmiechnęło.

Biedna jestem jak mysz kościelna. Potrzebowałam pieniędzy na utrzymanie. Nie dostawałam wiele – ledwie nieco ponad 800 złotych miesięcznie, ale dla mnie każda złotówka się liczy – opowiada.

Pracowała w dziale chemicznym. Przerzucała ciężkie towary z półki na półkę. Była na każde zawołanie swojej przełożonej, która zlecała jej dodatkową pracę po godzinach. Oczywiście, za harówkę w nadgodzinach nie dostawała ani grosza.

Bała się jednak sprzeciwić, bowiem bardzo jej zależało na pracy. Jej szefowie to wykorzystali. Tak zaczęło się jej piekło. W czwartek Ania szykowała się pójść już do domu, bo skończyła pracę, jednak szefowa kazała przerzucić dodatkowy towar na regały. To wystarczyło, by kobieta się załamała i nie wytrzymała.

Nie chcę już żyć. Nie chcę już pracować w takich warunkach – wyszeptała i podcięła sobie żyły. Na szczęście ktoś z pracowników zauważył krwawiącą koleżankę i wezwał pogotowie. Lekarzom udało się uratować jej życie.

Media wraz z szefowstwem Anny w pracy usiłowały zrobić z niej wariatkę. Teraz kobieta będzie miała ciężkie życie. Miejmy nadzieję, że myśli samobójcze odejdą w zapomnienie, by uniknąć kolejnej ofiary systemu.

Vienio i Pele

czerwiec 28, 2008

W moim profilu na Salonie24 cytuje fragment utworu Vienia i Pele, jednych z prekursorów polskiego hip-hop’u. Stwierdziłem, że czas coś i o nich napisać.

Vienio i Pele wywodzą się z Molesty Ewenement, o której pisałem już na salonie tu. Vienio był założycielem(wraz z Włodim), Pele dołączył wkrótce. Oprócz grania w Moleście Ewenement Vienio i Pele postanowili stworzyć swój projekt.

W 2002 roku ukazała się ich pierwsza płyta „Autentyk”, stanowi ona jedną z ciekawszych pozycji w historii polskiego rapu. Oczywiście chłopaki nie zapomnieli o przekazie zaangażowanym społecznie.

W utworze „Prawdziwy Rap” poruszany jest problem wpływu tego gatunku muzyki na społeczeństwo. Raper przekonuje w utworze, że przekleństwa to nie jedyny sposób przekazu filozofii tej muzyki. Natomiast w utworze „W telewizji” poruszany jest problem prania mózgów obywatelom przez mainstreamowe media.

W 2003 roku wydali drugą płytę „Autentyk 2”. Również tu nie brak piosenek o bardzo społecznym, a nawet już lewicowym przesłaniu. W swoim profilu cytuje genialny kawałek pod względem technicznym, muzycznym i tekstowym „Rewolucja jest blisko”, więc pozwole se go przytoczyć:
„Rewolucja jest blisko na ulicę wyjdą dzieci
Wszem i wobec zademonstrują sprzeciw
By zapobiec musiałoby się wiele zmienić
Sam powiedz potrafisz to ocenić
Wciąż mówicie mi jak mam żyć
Co mam robić w co wierzyć
Ja po prostu chcę być jak Spartakus
Nie rewolucjonistą lecz wiecznie wolny
I tryb życia wieść cichy i spokojny
A ty trzymaj orient oni są nieobliczalni
Czują się bezkarni w majestacie prawa
Które tworzą sami schowani za kuloodpornymi szybami
Ustawiają tak światy żeby
Zaspokajać tylko swoje potrzeby(…)
A dzieciaki prawdy głodne wiedzą że rewolucja jest blisko
Przecież wszystko ma granice jeszcze chwilę i wyjdziemy na ulicę
Zjednoczeni w sile krętactwem zmęczeni
Z nadzieją że może w końcu coś to zmieni(…)
Bezrobocie w Polsce sięga zenitu
W niepamięć odszedł Człowiek z Granitu
Ludzie szarej strefy czekają profitu
Szukając patentu na poprawę swego bytu
Opieka socjalna ledwo już przędzie
Nic nie załatwisz w żadnym urzędzie
Pijany prezydent wygłasza orędzie
Zrobili mu zdjęcie pieniądze w kopercie
Co się stało w tym kraju nad Wisłą
Z tą charyzmą tego narodu
Owoce ogrodu zła i wściekłości
Bardzo daleko jest od stanu przytomności
Przepadły gdzieś pieniądze emerytów
Rzesze prawników alkoholików
Strajki górników szlugi z przemytu
Chleb i mleko w sklepie do zeszytu
Coraz trudniej związać koniec z końcem
Wyjdą na słońce ludzie cienia
Powstrzymaj nas nie mamy nic do stracenia
Obraz kontrolny i tylko zakłócenia
Brak porozumienia ofiary reżimu
W końcu wyrobić socjalne minimum”

Następnym utworem o słusznym, mocnym przekazie na płycie jest „My przeciwko Im”:
„Stwórzmy opór do zła tego świata
Do ręki kata co ziemię pustoszy
Zamienia w pustki dorobek ludzki
Pozbawia biednych ostatnich groszy
Nie moja gra i nie chcę być jej pionkiem
Skłócić próbują mnie z własnym rozsądkiem
Świata porządkiem sterując dowolnie
Na swoje błędy patrzą spokojnie
Prowadzą wojny, w których my bierzemy udział
W milionach liczy się ofiary w ludziach
Manipulacje ich potrafią skłócić”

W 2005 roku wydali trzecią ostatnią płytę z serii Autentyk, „Autentyk 3”. Przez większość fanów uważana jest za najsłabszą płytę. Znajdują się na niej prawie same remiksy dawnych kawałków lub eksperymentalne utwory jak np. To jest mój hardkor, gdzie może usłyszeć gitarę dla zwolenników ciężkiego rock’a.

Niedługo ma ukazać się płyta Molesty Ewenement na której również wystąpią Vienio i Pele.

burza, zachody, zachęta i niewiadomo co.

czerwiec 28, 2008

większe rozmiary na www.rappunkowy.deviantart.com

Europosłowie uważają blogi za groźne…

czerwiec 26, 2008

Być może już niedługo jedna z najbardziej autonomicznych sfer internetu przestanie być niezależna. Więc strzeźcie się blogerzy, bo każdy z nas może być niedługo poddany inwigilacji.

Urzędasy Parlamentu Europejskiego twierdzą, że musi być wiadome kim jest bloger pisujący w internecie. I żeby najlepiej sami blogerzy to deklarowali. Tak rekomenduje raport Parlamentu Europejskiego, który przyjęła na początku czerwca komisja kultury. Sprawa jednak jeszcze nie została przegłosowana przez cały Parlament Europejski, lecz już ożywiła emocje.

Co rzekomo eurodeputownym przeszkadza w blogach? Formalnie czepiają się autorstwa… Chcą, by każdy z nas, blogerów,podpisywał się prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Na razie zachęcają do tego dobrowolnie… Mi się jednak wydaje, że chcą widzieć kto dokładnie głosi niewygodne dla niech poglądy.

Ja pisuje pod pseudonimem, bo tak chcę i koniec. Tak również pisują tysiące innych blogerów. Zakazanie nam tego, to naruszenie naszej wolności. Blogi przecież może zakładać każdy. No chyba, że niedługo blogi będą na wyłączność tych co głoszą wygodne poglądy dla Parlamentu Europejskiego…

Co się dzieję na tym świecie, koledzy… Świat zwariował. Idąc ulicą jesteśmy inwigilowani przez tysiące kamer, które już posiadają nasze zdjęcia i mogą to wykorzystać. Używając Microsofta i Windowsa też jesteśmy inwigilowani, bowiem śledzą niewygodnych użytkowników. Pojawiły się już plany instalacji w ludziach elektronicznych „chipów” by móc nas w każdej chwili namierzyć. Orwell w grobie się przewraca…

Świat chyba zmierza w kierunku totalitaryzmu za pomocą techniki. Oglądałem kiedyś film Spielberga „Raport mniejszości”, gdzie była pokazana niedaleka przyszłość. Rozwinęła się tam technika w takim stopniu, że mogli przewidzieć co ktoś zrobi, za nim tego dokona. Tyle, że techinaka i tak zawodziła…
Czy nas czeka to samo? Pożyjemy zobaczymy…
http://antymainstream.salon24.pl/81302,index.html

piwko nad wisłą

czerwiec 26, 2008

Molesta Ewenement – klasyk polskiego hip-hopu

czerwiec 26, 2008

Molesta Ewenement to klasyk polskiego hip-hopu. Istniała na początku jako Mistic Molesta, założyli ją dwóch chłopaków z warszawskiego Ursynowa, Vienio(Piotr Więcławski) i Włodi(Paweł Włodkowski).

W 1998 roku wyszła ich pierwsza płyta „Skandal”. Była to prawdziwa uliczna płytka z 17 kawałkami dobrego hip-hop’u. Teksty młodych chłopaków były z lekka chuligańskie, większości poświęcone były osiedlowemu życiu, czyli jaranie blantów, kibicowanie Legii i bójki uliczne. Choć w cieniu tych tekstów, można już usłyszeć postępowe zwrotki o Europie dla wszystkich. Z czasem artyści dojrzeli.

Rok później po ukazaniu się „Skandalu”, opublikowany został drugi krążek już jako Molesta pod tytułem „Ewenement”. Choć od wydania pierwszej płyty przerwa trwała tylko rok to już można dostrzec bardziej wyrafinowane wokale i dojrzalsze teksty poruszające kwestię społeczne i polityczne. Na drugiej płycie do składu dołączył również Pele, „chłopaczyna z północnej Pragi”.

W kawałku „Miejskie bagno” poruszają trudną sytuację niektórych ludzi. Możemy usłyszeć:
„Życie zawsze będzie kłamać
Masz co szamać a niektórzy nie mają
Jego żarty znają ucieczki z bagna szukają
Ale jej nie ma i konieczność istnienia staje się
Bardzo trudna do zniesienia
Potrzeba znieczulenia znowu naćpany”

Natomiast poglądy antysystemowe Molesta wyraża w utworze „System”:
„A ci na górze zniewolili wszystkich rozumy
Chcesz opowiedzieć się o systemie
To proste liczysz na każde ich skinienie
I będziesz nosić to brzemię do końca swych dni
Gdzie są podziemni rewolucjoniści
To oni potrafią złamać system dnia szarego(…)
Chcą byś płacił drożej i drożej musisz płacić
Chcą się wzbogacić pieniądz zrówna wartość pracy(…)
Nie ufaj szujom bo religię interpretują do swoich potrzeb(…)
Dla systemu nie pracujesz wtedy nie jesz
Po co egzystujesz tego nie wiesz
Nie znaczysz więcej niż wesz
On tego chce a ty chcesz
Jego wpływów się nie wyprzesz bo jesteś wydygany
Przerażają cię buntowników rany
Które zadają rządowe capy
Napychają kieszenie i japy(…)
Nakazy zakazy nadużywanie władzy
Lepszy świat się marzy wszystko może się zdarzyć(…)
Jeśli cię omamią składając jemu cześć 666 nie daj się
zwieść zaciśnij pięść”

W „Systemie” wystąpił również gościnnie Wilku, który dołączył do składu przy następnej płycie. Na „Ewenemencie” większość kawałków już nie stanowią z lekka chuligańskie teksty o bójkach, lecz kwestie społeczne i antysystemowe odgrywają tu przewodnią rolę.

W 2000 roku ukazała się płyta „Taka płyta”, ale już jako skład Molesta Ewenement. W skład od teraz wchodził Vienio, Włodi, Pele i Wilku. Płyta różni się muzycznie, teksty również poruszają kwestię społeczne.

W kawałku „Zawsze coś za coś” śpiewają o polskich realiach dotyczących tych co nie mają pieniędzy:
„Gdy ktoś umiera na hospicjum kroku
To tak jak byś oddawał cudze życie Bogu
Bez walki pomocy i żadnych skrupułów
Tak jak za pieniądze kupisz siłę kilku durów
Coś za coś chcesz mieć lepsze wykształcenie
Jeden warunek napełnij cudze kieszenie
To nie przeraża w miarę bezinteresowność podważa
Polskie realia stwarza”

Kawałek „Niespełnione ambicje” nadaje również o ciężkim życiu prostego człowieka w Polsce:
„Tu system i bieda
Żyć normalnie znów nie da
Dobry kawałek chleba
Zwykle nie jest w zasięgu ręki
W słowach tej piosenki odnajdziesz siłę
By iść przez życie z podniesioną głową
Zgodnie z samym sobą”

Najbardziej jednak znany kawałek z „Takiej płyty” to Dobrze Będzie Dzieciak. Poświęcony jest również kwestią społecznym i trudnej sytuacji biednej młodzieży. Usłyszeć w nim możemy:
„Życie tworzone przez tych cwanych
Rozpoznaj ich plany weź głęboki oddech
Popatrz wprzód uspokój rąk drżenie
To jak świat stare z podwórka marzenie
O rodzinie kobiecie swoim koncie
Minimum socjalne dla niektórych jest banalne
To czego chcemy to jak myślimy i jak żyjemy
Minimum normalności bez bycia podłości”

W 2001 roku Molesta wraz z zaprzyjaźnionymi artystami wydała składankę „Radio Ewenement”. Przerwa do kolejnej płyty trwała 5 lat. Artyści również robili inne projekty. Vienio i Pele założyli swój duet i wydali trzy płyty z serii „Autentyk”(1,2,3). Wilku(Robert Kwiatkowski) zaangażował się w projekt Hemp Gru, który wydał w 2004 roku płytę „Klucz”. Włodi również wydał swoją solową płytę „… jak nowonarodzony”.

W 2006 roku ukazała się po 5 latach przerwy płyta Molesty Ewenement „Nigdy nie mów nigdy”. Była ona wielkim powrotem zespołu. Genialne świeże brzmienie i dobre teksty, spośród których niektóre polityczne.

W kawałku „Dla społeczeństwa”, na którym gościnnie wystąpił Koras, śpiewają:
„Dla społeczeństwa ja jestem psycho
bo jak mysz pod miotłą znów nie siedze cicho
jestem intruzem psychicznie chorym
bo nie słucham Rydzyka i nie czytam agory”

Na płycie najbardziej politycznym kawałkiem jest „Wolne myśli”, którego fragment pozwolę se zacytować:
„Znów nagrywam rap pełen wiary i nadziei
choć świat wokół to absurd jak filmach barey
system karci gołębie,wybacza krukom
elita bluźnierswto nazywa sztuką
góra ustalili zasady kopertami
cudze winy mają w oku swoje za plecami(…)
Znów nagrywam rap wiesz brat,bawie się rytmem,
a świat chce rozwiązać problemy konfliktem
super armie demonstrują siłe
idą na wojne żołnierze,giną cywile
przetarg w imię Chrystusa i Mahometa
ile baryłek ropy jest warte życie człowieka?
nie szukam w tym sensu bo go nie znajdę
bardziej niż sens chce znać prawdę
często szukając jej samej przegrywamy z lękiem
nie chcemy jej znać jeśli nie jest nam na ręke
tak walczymy sami ze sobą
szukamy drogi do szczęcia,
a szczęcie jest drogą
świat zwariował mówia ludzie,którzy są światem
oni pewnie już znają date
dziś walcze o pokuj i to jest mój apel
bo stoimy na krawędzi patrząc w krater”

W tym roku, już za niedługo, ma wyjść najnowsza płyta Molesty Ewenement. Niecierpliwie czekam na premierę. Mam nadzieję, że nie ulegną komercji i nadal będzie w ich muzyce dużo poświęcone kwestiom społecznym.

kosz & emisja spalin.

czerwiec 25, 2008

www.rappunkowy.deviantart.com

Nowa płyta Immortal’a Technique

czerwiec 25, 2008

We wtorek 24 czerwca ukazał się nowy krążek rapera Immortal Techinque zatytułowany „The 3rd World”(Trzeci świat). Na płycie znajdziemy 16 kawałków prawdziwego rapu. W Polsce i na świecie IT jest mało znany, bowiem jest on artystą niekomercyjnym, choć udało mu się zyskać już niemałą popularność.

Immortal Technique, prawdziwe imię Felipe Coronel, ma 30 lat i pochodzi z Peru. W Peru mieszkał tylko kilka lat, bowiem wraz z rodziną musiał emigrować do USA uciekając przed lokalnymi konfliktami(w których również Stany Zjednoczone maczały palce szkoląc i wspierając przez CIA prawicowe grupy paramilitarne).

Po przybyciu do Nowego Jorku zamieszkał w Harlemie. Nieraz popadał w konflikty z prawem, jak większość mieszkańców tej dzielnicy. Głównie za bójki i malowanie graffiti. Nieraz spędzał noce w więziennej celi.

W 2003 roku wydał swoją pierwszą płytę Revolutionary vol.1(swoimi środkami w nakładzie 2500 sztuk). Chcąc pozostać niezależnym i nie ulec komercjalizacji założył własną wytwórnie Viper Records, dzięki której wydał swoją drugą płytę Revolutionary vol.2.

Większość utworów Immortal’a to lewicowe spojrzenie na dzisiejszy świat. Nawiązuje on do takich postaci jak Che Guevara, Malcolm X, Simon Bolivara, Marcus Gravey, Tupac Amaru czy Augustus Sandino.

W życiu artysta doznał wiele cierpień. Zobaczył krzywdę jaką wyrządzają Stany Zjednoczone trzeciemu światu, zobaczył jak się ciężko żyje w Harlemie. I o tym nadaje, zresztą w nowej płycie o nazwie „Trzeci Świat” poświęca jemu wiele tekstów.

Swoimi utworami Immortal Technique chce wyrazić sprzeciw wobec problemu Trzeciego Świata, rasizmowi czy serwowanym kłamstwom przez neokonserwatywne media. W wielu kawałkach możemy usłyszeć głos Mumii Abu-Jamala, czarnoskórego, niewinnie uwięzionego działacza politycznego. Krytykując rząd amerykański Immortal Technique, wskazuje na nierówności społeczne jakie zachodzą zarówno w USA jak i w innych krajach.

Sam IT określa się często jako socjalistyczny bojownik, lecz nie jest zapisany do żadnej partii. W kawałku „Poverty of Philosophy”(Nędza filozofii) porusza analizę marksistowską. A tytuł kawałka wziął od tytułu pracy Karola Marksa „Nędza Filozofii”.

Immortal nie jest wyłącznie muzykiem, ale także działaczem politycznym. Wraz z Erykah Badu, Mos Def, Talib Kweli i Dead Prez założył Grassroots Artists MovEment (G.A.ME), międzynarodową organizację dla artystów i działaczy społeczno-politycznych, której podstawowym celem jest przywrócenie tradycji hip-hopu społeczności Czarnych i latynoamerykańskich. Zapewniając bezpłatną pomoc medyczną dla współpracujących z nią artystów undergroundowych jest jedyną taką istniejącą organizacją w ramach przemysłu muzycznego.

W Polsce tylko mała liczba osób zna IT, a ponieważ zaliczam się do tej rzeszy ludzi, czuje się dumny, że znam i słucham prawdziwego rap’u, a nie pseudo-dzieł o tym kto ma lepszą brykę.

IT jest artystą całkowicie niezależnym i takim pozostaje. Udał mu się wielki sukces, bo pozostając takim jakim jest udało mu się już sprzedać ponad 135 tysięcy płyt, chociaż o nim w mediach nie wspominają i nie puszczają jego teledysków. Dochód ze sprzedanych płyt nie poświęcił na wypasiony dom, łańcuszki i bryki, lecz w większości na działalność społeczną i wspieranie biednych artystów wyciągając do nich dłoń.

Zachęcam do przesłuchania kawałków Immortal’a Technique np. tutaj: http://www.myspace.com/immortaltechniqueczy http://www.reverbnation.com/immortaltechnique, oraz odwiedzenia strony wytwórni Viper Records, gdzie nagrywają swoje utwory lewicowi artyści-raperzy wraz z IT http://viperrecords.com/.

Koligacja Gie Ka – awangarda rapu z irokezem

czerwiec 24, 2008

Hip-Hop postrzega się na ogół jako muzykę o „gołych babkach, wypasionych brykach i złotych łańcuszkach”. Taka muzyka jest serwowana przez masowe media, a prawdziwy Hip-Hop jest zaangażowny społecznie dlatego w mainstreamie nie dostrzegany. Ostatnio odkryłem skład Koligacja Gie Ka. Pod względem muzycznym i tekstowym mogę śmiało rzecz, że jest to najbardziej ambitny Hip-Hop w Polsce. Do tego można rzec, że artyści są najbardziej nietypowi w swojej dziedzinie, bo nie często widuje się raperów z irokezami.

KGK powstała w 1998. Założona została przez trzech chłopaków z jednego osiedla. W skład zespołu wchodzili wówczas Majkel, Kecaj i Beli. Pierwsze utwory były kiepskiej jakości. Niedługo potem chłopaki opublikowali swoje pierwsze demo „Domufka”. Nakład wynosił 50 sztuk, ręcznie wydanych kaset dla wąskiego grona znajomych.

W 2000 roku Koligacja Gie Ka opublikowała swoją pierwszą płytę „Urwane Chwile”, nielegal w nakładzie 200 sztuk kaset. Już na pierwszej płycie – nielegalu możemy usłyszeć ambitne, oryginalne podkłady i zaangażowane teksty podejmujące kwestie społeczne. Płyte dostrzegło ówcześnie popularne pismo hip-hop’owe pismo Klan. Do wydania płyty zgłosiła się Blend Records. Wszystko było by dobrze, lecz ówczesny członek KGK, Beli, został wcielony do armii. Skład się rozpadł.

Od 2001 roku KGK to Majkel i Kecaj. Rozpoczęli oni pracę nad nowym albumem Kuriozum. Album wydali w 2003 roku i jak na legalną płytę sprzedała się wyłącznie w trochę ponad 400 egzemplarzy. Nie zawsze wielcy artyści są dostrzegani… Na płycie Kuriozum możemy usłyszeć teksty ideeowe. W kawałku „Kuriozum” słyszymy:

„Kim jestem w oczach innych
to nieistotne, poglądy przewrotne
wbrew temu co jest modne[...]
Posłuchaj moich analiz to kapitalizm,
a zniewala umysł jak socrealizm.
Skala globalizacji to ewidentny brutalizm.”

Artyści określają się jako anarchizujący. W naszym kraju ogólnie anarchiści są kojarzeni z subkulturą punk’ową. Dziwne, nieprawdaż? KGK w swoich utworach wielokrotnie podkreśla, że idzię naprzeciwko stereotypom. I słusznie…

Po jakimś czasie od wydania Kuriozum, Majkel poznał Puzzla, który wkrótce dołączył do KGK. W 2005 roku Kecaj postanowił wyjechał za granicę na rok.

W 2006 roku Majkel powołał organizacje „Rappunks MegaMont”, której celem działań jest promocja „kultury hip-hop, poglądów anarchizujących i przede wszystkim ambitnej muzyki” jak sam podkreśla.

W styczniu 2008 ukazał się trzeci krążek KGK „200 procent. Z archiwum szarych komórek.”. Wolnościowi artyści zamieścili całą stronę do pobrania za darmo na swojej stronie. Nie wiem czym się kierowali, ale na pewno według mnie jest to decyzja słuszna. Sztuka powinna być niekomercyjna i nie być na sprzedać. Nie można wycenić dzieła sztuki, bo nie jest ona na sprzedaż. A i tak artysta niewiele by zarobił z sprzedaży płyty w sklepach, bo większość zysków zgarnia korporacja ją wydająca, a po drugie więcej ludzi, by ją pobrało w internecie nielegalnie.

Kawałki na płycie przyniosły kolejne ambitne, oryginalne i nietypowe bity oraz teksty. W kawałku „Samotny” słyszymy:

„Samotny, bo marzy mi się świat jak z bajki
W którym uwierzymy w Nike zamiast Najki(…)
a tłumy tańczą tango w rytm anarchii.”

Wszystkich gorąco zachęcam do pobrania całkowicie legalnie i za darmo albumu Koligacji Gie Ka „200 procent…” ze strony www.koligacjagieka.pl, by przekonać się jak brzmi nietypowa awangarda polskiego hip-hopu(oczywiście dla nielicznej rzeszy fanów) w Irokezie. Na pewno nie zawiedziecie się.

Precz ze stereotypami!

http://antymainstream.salon24.pl/80953,index.html