Kolejne sukcesy lewicy społecznej

czerwiec 18, 2008

Choć w wielkich mediach o nas się nie mówi, są jednak dowody na to, że jesteśmy prawdziwym ruchem oddolnym walczącym o prawa lokatorskie. Wymienię sukcesy lewicy społecznej z ostatniej chwili.

Na ul.11 listopada

31 marca około 20 działaczy Nowej Lewicy i Stowarzyszenia Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej, wraz z liderem NL Piotrem Ikonowiczem, usiadła na schodach prowadzących do mieszkania, by stosując bierny opór, uniemożliwić komornikowi wyrzucenia na bruk państwa Krysików z 7 dzieci (w tym 2 nieletnich). Po kilkugodzinnej dyskusji między protestującymi i komornikiem, odstąpił on od eksmisji, wyznaczając kolejny termin na 30 maja br.

Kilka dni temu do państwa Krysików doszedł list od Wojskowej Agencji Mieszkaniowej (która chciała przejąć mieszkanie), która przyznała się do winy, bowiem nie uwzględniła tego, że eksmisja rodzin z dziećmi nieletnimi jest zakazana. Rodzina Krysików została obroniona…

Zwycięstwo na Afrykańskiej

12 maja 40 działaczy Stowarzyszenia Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej i Nowej Lewicy zablokowało eksmisję do tzw. lokalu tymczasowego młodego psychologa, Mariusza Krawczewskiego. Mimo wyroku eksmisyjnego z 2001 r., który wynika z niefortunnie prowadzonej sprawy spadkowej, Krawczyński przez ostatnie 7 i pół roku mieszkał w mieszkaniu na warszawskiej Saskiej Kępie i płacił regularnie przysyłane przez Spółdzielnię “Ateńska” rachunki. W tym samym mieszkaniu przy ul. Afrykańskiej 16a mieszkał aż do śmierci ojciec eksmitowanego. Komornik przybyły w asyście policji był zmuszony odstąpić od eksmisji.

Kilka dni temu Mariusz powiadomił nas o wygranej. Komornik kolejny termin eksmisji wyznaczył na 3 czerwca. Jednak prezes spękał i zaproponował eksmitowanemu, że jeżeli zapłaci za wóz meblowy, który przyjechał na darmo, ale kasę wziął, eksmisja zostanie odroczona o rok (z możliwością dalszego odroczenia). To jest czas na załatwienie przywrócenia w poczet członków spółdzielni. Jednym słowem, kolejnej eksmisji nie będzie.

Krótka opowieść z Pragi-Południe

Jedna pani ubiegała się o mieszkanie w urzędzie. Przyznano jej… Kiedy poszła zobaczyć nowe mieszkanie, okazało się, że mieści się ono w budynku przeznaczonym do wyburzenia.

Pani ponownie poszła do urzędu i powiedziała, że od teraz ją reprezentować będzie Piotr Ikonowicz i Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej. Ludzie z urzędu spękali i przyznali jej normalne mieszkanie.

Nie mamy nic do stracenia

O nas się nie mówi w mediach, ale grupa docelowa doskonale wie kim jesteśmy. Ruch lokatorów rośnie bardzo szybko. W tej chwili powstają oddziały KSS w Mińsku Mazowieckim(gdzie kilkaset rodzin jest zagrożonych eksmisjami), w Krakowie, w Poznaniu i innych miastach. Niedługo ten ruch ogarnie cały kraj. Także nie mamy nic do stracenia, do zdobycia mamy cały świat.

http://www.antymainstream.salon24.pl/75829,index.html

Dodaj komentarz