Pierwszomajowy pochód w Warszawie

czerwiec 18, 2008

Wczoraj w Warszawie odbył się pochód pierwszomajowy. Manifestanci zebrali się pod Rondem de Gaulle’a o godzinie 10 00.

W pochodzie udział wzięły: Nowa Lewica, Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej, Młodzi Socjaliści, Komunistyczna Partia Polski, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Wenezuelskiej, Pracownicza Demokracja oraz osoby niezrzeszone -łącznie ponad 200 osób.

Na ulicy Nowy Świat rozstawiono namioty dla festiwalu z kiełbaskami i piwa, co uniemożliwiło przejście dwóm pochodom -Nowej Lewicy i biurokracji związkowej z OPZZ. Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała zgodę na taki festiwal wiedząc, że mamy ten pochód -to była prowokacja i próba uniemożliwienia demonstrantom przejścia. Demonstranci poszli na około…

Piotr Ikonowicz reprezentujący Nową Lewicę i Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej w przemówieniu otwierającym pochód stwierdził, że ludziom, którzy tam się zebrali udało się obronić tradycję Święta Pracy w Polsce. Śmierć eksmitowanego chorego na raka Mirosława Raźniaka upamiętniono minutą ciszy.

Piotr Krzyżaniak, zwolniony z Auchan’u i Tesco za założenie tam komórek związku zawodowego opowiedział o tamtejszych warunkach pracy. Podczas przemówienia związkowca Piotra Krzyżaniaka jakiś łysy młody świr rzucił w tłum jajkiem, lecz nikogo nie trafił, ale za to szybko uciekł. W Gazecie Wyborowej, jak przystało, skłamano jakoby rzucił kamieniem…

Górnik Jarosław Niemiec, członek Nowej Lewicy w swoim przemówieniu stwierdził, że to właśnie robotnicy zawsze przelewali krew w imię demokracji i sprawiedliwości społecznej, a dziś są niewolnikami pasibrzuchów.

Skandowano: „Mniej pracować, więcej zarabiać”, „Bez tarczy, bez wojen -jesteśmy za pokojem”, „Tak się bawi, tak się bawi -lewica”, „Mieszkanie dla każdego”. Śpiewano pieśni socjalistyczne.

Na placu Grzybowskim oddano hołd bojowcom Polskiej Partii Socjalistycznej, którzy przelali krew w imię internacjonalizmu i socjalizmu podczas Rewolucji 1905 roku. Na zakończenie demonstranci odśpiewali Międzynarodówkę z uniesioną lewą pięścią w górę.

Po pochodzie odbyła się Fiesta Wenezuelska. Pokazano film zrobiony przez Borysa Hassa i Piotra Ikonowicza w Wenezueli. Film był o przemianach w Wenezueli, nie występował w nim Chavez ani chwilę, lecz lud o imieniu Chavez. Po filmie odbyła się dyskusja z udziałem przedstawicieli ambasady Wenezuelskiej i Piotra Ikonowicza. Potem odbył się koncert zespołu Cafe y Son. Dalej była zabawa do białego rana.

Lewica także potrafi się bawić! TAK DLA ZABAWY! TAK DLA WALKI!

Dalej więc dalej, dalej więc, wznieśmy śpiew.
Nasz sztandar płynie ponad trony,
niesie on zemsty grom, ludu gniew,
wolności zwiastując siew.
A kolor jego jest czerwony,
bo na nim robotnicza krew!

http://www.antymainstream.salon24.pl/72842,index.html

Napisz odpowiedź