Jestem zagorzałym słuchaczem klasyki polskiego hip-hopu. Dzisiaj, słuchając sobie utwór „W moich kręgach” Paktofoniki, natknąłem się na zwrotki:
„W moich kręgach już wielu odpadło
Oni już odpadli
Niczym bombka z choinki spadli
W kiepskie klimaty popadli”
Oczywiście Paktofonika z radykalną lewicą nie ma nic wspólnego, lecz te słowa skojarzyły mi się z realiami po lewej stronie barykady. Otóż, dzisiaj na polskiej lewej scenie politycznej są duże podziały. Dla przeciętnego człowieka angażującego się w działalność lewicową sytuacja obecna w moich kręgach może dziwić, a nawet odstraszać. Różni ludzie, różne idee, ale jeden cel… W takim razie dlaczego lewica nie może się zjednoczyć?
Z działalności politycznej odpadło już kilku moich dobrych znajomych… Dlaczego? wodzowie danych grup w których się znajdowali, byli zbyt przejęci własną osobą, zamiast poświęcić czas innym. Wielu z działalności odeszło, bowiem znudziło im się sekciarstwo. Wielu odeszło, by pogłębiać swoją wiedzę teoretyczną. Wielu przeszło nie tam, gdzie trzeba. Wielu straciło nadzieję, bowiem nadal jesteśmy marginesem społecznym.
Nadzieją dla nas powinno być to, że radykalna lewica ma swoje wpływy wśród grupy docelowej -biednych i klasy pracowniczej. To nie kto inny, lecz radykalna lewica organizowała strajki w Kopalni Węgla Kamiennego „Budryk” i w sieci hipermarketów Tesco. To właśnie radykalna lewica na co dzień organizuje lokatorów do walki o swoje prawa.
My powinniśmy wcielać w życie słowa Subcomandante Marcosa „globalizować nadzieję”, który przewodzi przemianom społecznym od 1994 roku w stanie Chiapas leżącego na terenie dzisiejszego Meksyku. I to my, w końcu powinniśmy wspierać przemiany, które się dzieją tu i teraz w Wenezueli, oraz je promować w Polsce.
Nie ma się co przejmować, bo zmiany i tak nadejdą wcześniej czy później, i ja się tym nie przejmuje. Dobry Marks udowodnił nam to ponad 100 lat temu. Feudalizm, pod wpływem rozwoju technicznego przechodzi w fazę kapitalizmu. Kapitalizm natomiast pod wpływem braku poszanowania ludzkiej jednostki i postawienia na pierwszym miejscu zysków, osiąga etap, gdy się przejawiają czynniki samo rozkładające. Kapitalizm nie wytrzymuje i musi iść dalej, by zwiększać zyski, za którymi idzie większy wyzysk, i dlatego rozwija się w imperializm, który np. teraz mamy w Stanach Zjednoczonych.
Imperializm również zakłada samozniszczenie i USA są tego najlepszym przykładem. Niedługo, a nawet już tuż tuż, będziemy mieli tam kryzys gospodarczy i polityczny. Wczoraj idąc ulicą widziałem kurs dollara -2,17 złotego. Waluta spada, pieniądze idą na krwawą wojnę, ponad 50 milionów amerykanów jest pozbawionych ubezpieczenia socjalnego, a 750 tysięcy ludzi tam nadal jest bezdomnych. Zmiany społeczne tam są nieuniknione i dlatego, Marks również pisał, że rewolucja musi się odbyć w kraju najbardziej rozwiniętym, i jego teoria najprawdopodobniej się sprawdzi.
Oczywiście, że zmiany nie zachodzą na pstryknięcie palcem. Tutaj również krytyka należy się różnej maści lewicowcom, którzy krzyczą głośno hasła o zmianach w całym społeczeństwie, a nie uporali się z problemami we własnej rodzinie, we własnym podwórku i w środowisku lokalnym. Póki się z tym nie uporamy, nie mamy co marzyć ani myśleć o zmianie w całym społeczeństwie. Małymi kroczkami, aż po szczyt…
Wpis ten poświęcam ludziom, którzy odeszli z działalności lewicowej, ale mam nadzieję, że szybko powrócą. Lewica musi powstać z kolan. Trudno będzie, ale jakoś musi… Należy pamiętać, że lewica zjednoczona, nigdy nie będzie zwyciężona.
„To co w sercach płonęło
Z wiatrem przeminęło
Słabe osobowości zgięło
Dzieło wspólnej więzi zsunęło
Z krawędzi
Chwile ulotne są, czas zbyt szybko pędzi
Szkoda tych, którzy już poodpadali
Żal mi tych, którzy już poodpadali”
Paktofonika – W moich kręgach
