W obronie Święta Pracy

czerwiec 18, 2008

Zbliża się 1 maj podczas którego hucznie jest obchodzone Święto Pracy na całym świecie. Na salonie24 ostatnio pojawiło się wiele tekstów(jak np. http://krytykapubliczna.salon24.pl/72327,index.html) czy komentarzy wymierzonych przeciwko Świętu Pracy. Jako jeden z niewielu salonowiczów chcę zabrać tu głos w obronie Święta Pracy.

Głównym argumentem jaki się stosuje wobec 1 V jest to, że zostało ono wprowadzone przez komunistów itp. Wypisujecie, że 1 maj również był świętem państwowym w trzeciej rzeszy czy Związku Radzieckim. Tak było, no i? W Polsce Ludowej święta kościelne również były państwowe i czy to znaczy, że macie ich się wyrzekać?

Jeśli chodzi o trzecią rzeszę i Hitlera, to panowie naprawdę ślepo wierzycie, że był to socjalista? Narodowy socjalizm nawzajem się wyklucza, bo socjalizm nie może być narodowy. W Niemczech wówczas była sytuacja bardzo rewolucyjna. Była tam nieudana próba rewolucji -Powstanie Spartakusa i robotnicy się nie poddali, nadal walczyli o swoje i popierali czerwonych. Hitlera można by było w dzisiejszych czasach nazwać zwykłym politycznym karierowiczem i konformistą, który był bezideowy. On się chciał dorwać do władzy i dlatego załapał się w DAP i stworzył NSDAP. Używał specjalnie czerwonego koloru, by przyciągnąć robotników.

Każdy prawicowiec na komunistów mawia „naziści”, ale tak nie jest i z tego miejsca staję również w obronie ideologii marksistowskiej. Komunizmu nigdy na świecie nie było, ale ten ustrój z założenia jest szlachetny, a faszyzm i nazizm -nie. Oczywiście dla prawicowych paranoików muszę tu z góry również napisać, że nie mam na celu tutaj „propagowania zbrodniczej ideologii, co zabronione jest w polskim prawie”, ja tylko staje po stronie racjonalizmu.

Historia 1 maja sięga 1886 roku i strajku robotników z Chicago, którzy domagali się 8 godzinnego dnia pracy. Po ponad stu latach, my lewicowcy, walczymy nadal o to samo. Domagamy się 8 godzinnego dnia pracy, by jak człowiek móc odpocząć 8 godzin i wyspać się podstawowe 8 godzin. Najbiedniejsi Polacy pracują ponad osiem godzin, bowiem nie starcza im na chleb i utrzymanie rodzin. Muszą wyjeżdżać za granicę i harować jak podludzie lub w Polsce pracować na kilka etatów.

1 maja ci ludzie -pracownicy, lokatorzy, bezrobotni idą głośno powiedzieć, że nie podoba im się system, który mamy. Prawica nigdy nie będzie miała całościowego poparcia, bowiem nie reprezentuje ubogich, lecz w większości najbogatszych. Mamy prosty przykład -wybory. W wyborach większość uprawnionych nie berze udziału w głosowaniu. Dlaczego? Bowiem uważają, że wybory nic nie zmienią, a ich byt się nie poprawi. Jeśli nie wierzycie, pojedźcie na Polską wieś i spytajcie się pierwszego przechodnia, który nie głosował w wyborach…

Prawicowcy, opamiętajcie się, Wy mentalności ludzkiej nigdy nie zmienicie. Nigdy nie zabronicie przeciętnemu człowiekowi podstawowych ludzkich cech -dzielenia się, współdziałania i solidarności.

W Święto Pracy nikt nie będzie wychwalał trzeciej rzeszy, Polski Ludowej czy Związku Radzieckiego, bowiem są to ideologie nam całkowicie obce i proszę lewicy z tą cząstką historii nie zrównywać. W tamtych czasach na pochody chodziła partyjna biurokracja i było to swoistym rodzajem nudnego rytuału.

Także do zobaczenia 1 maja, który jest Świętem pracownika, a nie aparatczyka, dlatego też nie idziemy z OPZZ i SLD.

http://www.antymainstream.salon24.pl/72364,index.html

Napisz odpowiedź